S.F.

Małgośka (2015)

„...żeby nie było niczego..."
Krzysztof Kononowicz

 

***

 

Windy. Małe ciasne pudełka. Woziły ludzi, widziały powłóczyste spojrzenia, niejeden wzwód i niejedną kłótnię. Pudełka, gdzie ludzie się kochali, leżeli w pijackiej malignie albo rzygali. Pamiątka dekadenckich czasów, które chyba nie wrócą...

W księgarniach... (2015, ISBN 978-83-941996-0-9 i ISBN 978-83-941996-1-6)

Jak może wyglądać Warszawa wkrótce po wojnie nuklearnej? Co dzieje się w II linii Metra, na Stadionie Narodowym i w innych miejscach dawnej stolicy? Czy największym problemem były i są potwory? Z jakimi problemami borykają się mieszkańcy? Czy wojna nauczyła czegoś ludzi? Była ona tą najważniejszą w historii?

Jestem dla Ciebie niedzielą ? v2 (2015)

Kobieta przy oknie obróciła się i popatrzyła się wyzywająco, wymowne było też to, że ubrała się jak wtedy na Polach, jedynym drobnym wyjątkiem były okulary. To akurat jednak nie dziwiło, wszak wszystkie kontakty dawno straciły już ważność, a fabryki zamknięto aż do odwołania.

Porwani v2 (2015)

Tyle razy słyszał, jak ludzie gadali o tym co się tu działo, często słyszał o ciężkiej harówie pod przymusem. Skąd to wiedzieli? Nie miał pojęcia, ale co się nasłuchał, to się nasłuchał. Nie tego się jednak teraz bał. Bolało go, że nie będzie miał wyboru z kim „to” będzie robił. I gdzie tu staromodny romantyzm?

Jestem dla Ciebie niedzielą ? (2014)

Kobieta obróciła się, wyglądała tak samo jak kiedyś, jedynym drobnym wyjątkiem były okulary. To akurat jednak nie dziwiło, wszak kontakty dawno straciły już ważność.

- Witaj Tomaszu – rzekła bawiąc się kosmykiem włosów – zaskoczony ? Nie powinieneś. Zawsze miałam nad Tobą władzę i byłam krok do przodu, a to że się teraz spotykamy to wprawdzie trochę przypadek, ale jaki miły.

- Ale skąd ? Ale jak ?

Porwani (2014)

Był w niewoli i jego los nie malował się w zbyt jasnych barwach. Czekała go chyba ciężka harówka i co najgorsze bez możliwości wyboru z kim miał „to” robić.

A jeszcze wczoraj naprawiał ludzi na stacji metra po praskiej stronie.... robota tak potrzebna, gdy ludzkość próbowała przeżyć....

Stało się to tak szybko - od rana miał dyżur. Tego dnia było niewielu pacjentów, już miał kończyć, gdy usłyszał tylko ciche świśnięcie i stracił przytomność.

Nowy wspaniały świat.... (2013)

Spojrzał w górę. Niebo było szare.

- Pewnie zaraz zacznie padać, czas znowu zaopatrzyć się w pigułki - pomyślał.

Jak to dobrze, że przechodził obok apteki. Na dawnych filmach niebo było niebieskie, a teraz ? Obecnie w dalszym ciągu trzeba było rozpylać różne związki chemiczne, i chociaż robiono to głównie w nocy, często widok czystego słońca był po prostu świętem. Ludzie byli wprawdzie coraz bardziej odporni na te koktajle, ale w dalszym ciągu najlepszą metodą pozbycia się wszystkich niedyspozycji zdrowotnych były właśnie specjalne pigułki....

Subscribe to RSS - S.F.