Polski

Pociąg (2016)

Mam dosyć tekstu, który tworzę. Uwielbiam pisać, ale jestem zmęczony, więc odkładam tablet i zaczynam się gapić przez okno, za którym przesuwają się kolejne pola. Widzę łany zboża i ludzi, drzewa, jakieś maszyny, wszystko skąpane w złotym słońcu, tak bliskie i dalekie zarazem.

Romans (2016)

Patrzę się teraz tępo przez okno, za którym przesuwają się kolejne pola. Widzę łany zboża i traktorzystów, drzewa, kombajny, wszystko tak bliskie i dalekie zarazem.

Wielu traktuje takie rzeczy z pogardą, że niby nienowoczesne są, ale mnie przypomina się wtedy Polska, gdzie czułem tę wspaniałą woń nagrzanej czarnej gleby, nieprzyjemne kłucie pędów roślin i żądlenie owadów na gołych i brudnych nogach, gorące kamyczki, cykanie pasikoników i woń kiepskiego oleju zmieszanego z ropą w starych pordzewiałych maszynach, a wszystko w spiekocie.

Dłon i koń v2 (2016)

Umysł ludzki jest jednak niesamowity i dlatego po wielu latach mogę dokładnie opowiedzieć jak wyglądała ta chwila, gdy po raz pierwszy przeczytałem doniesienia z CERN. Wtedy nie przywiązywałem do niej żadnej wagi i zapomniałem o niej na lata, ale później wszystko wróciło niczym animacja, którą mogę dowolnie przesuwać klatkę po klatce w przód i tył i oglądać tyle razy ile dusza zapragnie.

Straż (2016)

W Google Play pojawiła się nowa aplikacja... Bo życie i zdrowie ludzkie jest najważniejsze...

Ubogaceni (2015)

Biegł, a ONI za nim. Nie miał już tchu i wyglądało na to, że go dogonią. F...

Tu się urodził, tu wychował, tyle razy stąd „po raz ostatni” wyjeżdżał i tyle samo „po raz ostatni” wracał. Kochał to miejsce, ale problem w tym, że nie było już jego. Kuźwa!

Kiedyś tylko Stadion Dziesięciolecia, Marywilska i Wólka Kosowska, a teraz?

To są podróże... (2015)

Siedzę i patrzę na słoiczek, który znalazł się tu nie wiadomo skąd. Obudził we mnie mgliste wspomnienia i wydobył to co było uśpione tak wiele lat.

Przypomina mi się teraz stara kanapa, lampka z żarówką co tak mocno męczyła mój wzrok i telewizor, na którym widać klasyka:

„Kosmos. Ostateczna granica...”

Dłoń i koń (2015)

Pamiętam i zawsze będę pamiętał jak pierwszy raz przeczytałem doniesienia z CERN.

Wtedy nie przywiązywałem do tego wagi mimo że kiedyś kochałem Fizykę, owszem, jacyś jajogłowi bali się tego co się stanie jak się uruchomi coś tam z czymś tam i coś inne się dokona, ale ja byłem młody i miałem ważniejsze problemy, a dokładniej mówiąc myślałem którego Samsunga kupić albo do której laski uderzać.

Małgośka (2015)

„...żeby nie było niczego..."
Krzysztof Kononowicz

 

***

 

Windy. Małe ciasne pudełka. Woziły ludzi, widziały powłóczyste spojrzenia, niejeden wzwód i niejedną kłótnię. Pudełka, gdzie ludzie się kochali, leżeli w pijackiej malignie albo rzygali. Pamiątka dekadenckich czasów, które chyba nie wrócą...

xxx

Gdy poznasz różne życiowe brudy,
nocne pociągi, dworce czy nudy,
Chciwość, kurewstwo, mocne chcice,
dzieci, co na wierzchu noszą cyce,

Gdy ludzie nie kryją swej pogardy,
bo przeciwnik żeś silny i twardy,
I nie masz na wierzchu oznak bogactwa,
nie robisz też wielkiego matactwa,

Gdy szukasz wciąż tej cipki właściwej,
smakujesz miłości dosyć uczciwej,
Różne metody ciągle rozwijasz,
jak nie udaje się, interes zwijasz,

dotyk

Dotyk platyny, srebra i złota
W rozkoszy ogromna spiekota
Płatki kobiet tęskne za dotykiem
Chwile, gdy żyje sie połykiem
Mamienie każdego komórką
Zachwycanie czyjąś córką
W pępku i języku kolczyki
W sklepie na legalu narkotyki
Życie na ciągłym świata haju
Szukanie podniet każdego rodzaju
Szkoda tylko, że wielu tak boli
Szkoda, że wielu życie się pier...
Szkoda, że wielu nie wytrzymuje
Szkoda, że kroku nie dotrzymuje...

Pages

Subscribe to RSS - Polski