wiersz

...

To, co w swoim wnętrzu krzyczymy,
gesty, chęci i pragnienia ukryte,
wszystko co myślimy oraz widzimy,
jak uczucia maskami są przykryte,

to jak w pracy się ciągle kajamy,
i co robić ludziom czasem dajemy,
jak politykę tam wciąż uprawiamy,
nawet gdy przez to tak chorujemy,

O dorosłości...

Dziś trzy słowa rzeknę o dorosłości,
słówko to bowiem na ustach mi gości,
i teraz myślę mocno cóż ono oznacza,
o co naprawdę przyzwolenie wyznacza,

czy dorosły to ten co mocno kradnie,
nie daje się przyłapać jak popadnie,
kasę zbiera, po trupach się lansuje,
pluje wszędzie albo się narkotyzuje,

Dwoje dumnych...

Jedna chwila w parku stracona,
gdzie siedzi długo i on i ona,
gdzie nic się wtedy nie stało,
bo i wiele temu przeszkadzało,

ona właśnie chłopaka straciła,
on widzi jak w dal zerka miła,
on czuje niewidzialną barierę,
widzi wykrzywioną z bólu cerę,

i czeka w swojej cierpliwości,
że radość, nie smutek zagości,
że ona uciacha historię starą,
zostawi wspomnienia za kotarą,

Ta, która wiedziała co myślę...

Niedawno byłem podobnież gadułą,
a dziś mi wszystko koło nosa lata,
nie obchodzi mnie opinia ze świata,
mogę być nawet dla was niezgułą,

lecz dzisiaj rola dawno narzucona,
wrogów wybicie oraz brutalne życie,
ta szorstkość, piany bicie i picie,
jest dziś do jutra chyba porzucona,

i koło nosa mi konsekwencje latają,
jakie skutki pisaniny tej wnet czekają...
gdy opowiem historię kolejną i starą,
gdzie dwoje nigdy nie było nawet parą,

Pierwsza miłość ?

Jej oczy we mnie wpatrzone,
jej usta wciąż nienasycone,
jej piersi, które twardniały,
jej łono i ciała świat cały,
jej ręce po mnie błądzące,
jej nogi dotyku mocno łaknące,
jej uczucie, co ją trawiło,
co ją jak kacem dniem żywiło,

tyle lat od tego upłynęło,
ale to nigdy tam nie minęło,
na zawsze będzie w pamięci,
na zawsze wspomnienie kręci,

Wczoraj i dziś

Zapach kartek tak rzadko czytanych,
dniami nocami z szaf niewyjmowanych,
Obrazki jakby z innej rzeczywistości,
uczucie dotknięcia wielkiej mądrości,
bycia z duszkami dawnej świetności,
gdzie umysł i sztuka wciąż gości,
Czas gdy liczyły się wpierw ideały,
gdy dzieci robić ze sobą coś miały,
gdy nie gapiły się w ekranik mały,
gdzie kloaka i śmietnik świata cały,
Gdy pomysły były w wysokiej cenie,
gdy myśli nie burzyło podniecenie,
gdy nikt nie bał się eksperymentować,
nawet gdy miał ręką lub nogą żałować,

Życzenia A.D. 2012

Wielkanoc 2012

Powoli, powolutko, z lekkością, leciuchno,
skromnie, skromniutko, z małością, maluchno,
Niech w te święta tak mało i niewiele się dzieje
ale niech każdy z was się mocno i nieźle uśmieje,

Bo gdy karmieni bywamy tematami zastępczymi,
Bo gdy mamieni jesteśmy wartościami ulotnymi,
To ważne jest, byśmy byli pozostali szczęśliwymi
byśmy widzieli co jest wartościami prawdziwymi,

A to można osiągnąć właśnie takim wyciszeniem
i przeżyciem dni by były pięknym wspomnieniem...

ehhh...

Niewypowiedzane marzenia, niemożliwe do spełnienia,
niespodziewane ograniczenia, piekło cierpienia,
prawo do patrzenia, ukryte westchnienia,
wysłuchanie skomlenia, pracoholizmu wrażenia,
piękności szerzenia, tyle mam dziś do powiedzenia...

Takie tam...

Przyjemność z odpakowywania prezentów
i przeżycia różnych ciekawych iwentów,
od przyjaciół oraz znajomych życzenia,
świeczki na torcie i inne wspomnienia,

ja życzę Ci w ten dzień w roku jedyny,
gdy przeżywasz i świętujesz urodziny,
mówiąc krótko wszystkiego najlepszego,
radości oraz spełnienia marzenia każdego.

Pages

Subscribe to RSS - wiersz