Gdy widzisz belkę w oku....

Gdy jedno, drugie, trzecie się udaje,
i gdy doświadczenie pokazuje drogę,
i gdy człowiek radę sobie jakoś daje,
i gdy źle jest wokół mówi "mogę",

mogą dać narcyza łatkę ludzie mili,
bo z konkretem działa w każdej chwili,

gdy zaś będzie miły wszystkim wkoło,
i wyrobi normę cicho za dziesięciu,
i gdy sprawy zapnie luzacko i wesoło,
i tak coś mieć może o kolejnych pięciu,

choćby bowiem plany z górką wykonał,
może być, że kropką nad i nieprzekonał,

a problemów omawiać też nie wypada,
no bo wtedy proszę Pana oraz Pani,
pod nieradzenie sobie to podpada,
dając szansę, byśmy bywali wyśmiewani,

samemu rozwiązywanie da też politowanie,
bo cóż rzec na niezespołowe działanie,

i tak wszystko mógłbym teraz rozpisywać,
pokazywać jak uczuciami sterowani,
dowolną łatkę możemy tak przypisywać,
chociaż sami bardziej żeśmy podejrzani,

i tak oto życie słyszysz swoje całe,
ochy, achy, narzekania, żale też niemałe,

i jak siedzisz cicho, to jest mocno złe,
bywasz głośno, też to takie jest niemiłe,
jesteś miły, to się weź w końcu ogarnij,
jesteś mocny, to mięczaka maskę zgarnij,

bo rzecz to nie od dzisiaj bowiem znana,
że głównie kobiety są takie niestety,
że gdy chcą to łatka jest przypinana,
choćby i z ich winy były te balety,

a do tego jest wyścig zwierzątek małych,
czasem białych, mądrych i wspaniałych,
i jest jeszcze coś piekiełkiem zwanym,
gdy źle nam, innym dobro ma być niedanym....