Pieski i kotki

Nie ogarniam czasami tej czy tamtej kuwety,
gdy słyszę tu czy tam głos wielkiej podniety,
Że ktoś zamiast w związku się dogadywania
woli miauk głośny lub szczekacza dokazywania,

I latka lecą i ludzie na swój los narzekają,
a robić nic nie chcą i go sobie nie zmieniają,
wolą pójść na łatwiznę niż przejść co trudne,
co da pot, znój, łzy, płacz, ale też wyniki cudne,

Nie ogarniam czasami tej czy tamtej kuwety,
gdy słyszę tu czy tam nad tym głos podniety,

A czasem wystarczy jedynie dać się zaprosić
albo rzeczy wyjaśnić lub o wybaczenie poprosić
albo odpowiedzieć na źle skrywane uwielbienie
albo też dać choćby nadziei szczypty wrażenie,

Za to ma być czasem coś jednak z księżyca wzięte,
czasem ma być stanowisko, kasa, auto niepojęte,
i zostaje tak miauk lub szczekacza dokazywania,
bo nie chciało się rezygnować z jaśniepanowania,

Oczywiście nie zawsze tak dokładnie się dzieje,
ale myślę, że moda ta jednak po części istnieje,

Szkoda...