bez wzajemności....

Czytałem dziś chyba o braku wzajemności,
niech komentarz mój w tej sprawie gości,
każde uczucie jest niepowtarzalne i inne,
nie każde niestety bywa takie niewinne,

są takie, gdy tam chodzi tylko o zbliżenie,
dotyk, uśmiech oraz doraźne znieczulenie,
czasem jednak nie chodzi o czucie erekcji,
na widok kogoś z metra, ulicy czy recepcji,

czasem ktoś coś myśli nawet gdy się oddali,
czuje, że dla drugiej osoby wszystko obali,
życie to, gdy druga strona to wykorzystuje,
gdy przeżuje, przetrawi i później wypluje,

takie rzeczy zwłaszcza ciężkie są w pracy,
gdy jeden drugiego miewa na srebrnej tacy,
jedyne jest tutaj takie malutkie pocieszenie,
im później rozstanie, tym większe wkurzenie,

i dlatego wielu z takiej to uciechy rezygnuje,
co wielu słabych przed zatraceniem ratuje,
i ja szacunek mam pełny, niezmienny, cały,
gdy ktoś stawia karty na przekaz zrozumiały,

mówi i zwłaszcza pokazuje, że nici z zabawy,
że szkoda się gmatwać dla bez sensu sprawy,
i nie zabraniam teraz innego cienia szarości,
czyli droczenia, męczenia i kokieteryjności,

bo to zabawa bywa kocia, miła i pociągająca,
ale bawić się można gdy osoba niezbyt bojąca,
a bycie takim słoniem w składzie porcelany,
nie robi z nas maczo ani też pana nad pany,

jest też sytuacja jednak mocno trudniejsza,
że inna osoba nie wie, że jest najważniejsza,
stąd znajomi moi ukochani i bardzo przemili,
pokazujcie czasem, żeście uczuciem się upili,

można przegapić uczucie na całe swe życie,
dlatego bo nie wyrzekliście, co tam myślicie,
i może kiepsko piszę teraz z delikatnością,
dorównującą młota parowego aktywnością,

ale prawda jest niestety mocno bolesna i taka,
że wielkim dziś problemem jest bojaźń niejaka,
i wielu ludzi niestety się tak mocno wstydzi,
i woli, gdy nikt ich osoby w kąciku nie widzi,

czasem pracę też naprawdę warto sobie zmienić,
jeśli czujecie, że z kimś życie można odmienić,

Prawda ?