Kierowcy wszystkich pojazdów łączcie się wersja 2.1... (2013)



Wiecie co ? To nie jest już nawet śmieszne...ale robi się niebezpieczne. Z roku na rok mamy coraz lepsze technologie (również w IT), ale pod płaszczykiem bezpieczeństwa są używane często i gęsto do wyciągania kasy...grubej kasy...a bezpieczeństwo leży.

Mówię o dzisiejszym Narodowym Programie Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (program jest na http://www.ocenprogrambrd.pl/, zapowiedź można sobie obejrzeć na http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/nowak-zacheca-do-akcji-zero-zlotych-z-mandatow-dla-rostowskiego,299145.html). Zawiera niektóre może i zacne punkty, ale dużo z nich budzi niepokój. Dlaczego ?

Zacznijmy od raportu Najwyższej Izby Kontroli z maja 2011, który mówi, że "Na podstawie kontroli dotyczących polskich dróg NIK utworzyła listę najważniejszych przyczyn braku bezpieczeństwa. Są to: zły stan techniczny jezdni (niewystarczający poziom bezpieczeństwa stwierdzono nawet na niektórych odcinkach autostrad), nieskuteczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, zły stan techniczny pojazdów oraz wadliwa organizacja ruchu drogowego. Kontrolerzy zaznaczają, że nie jest to lista zamknięta.".

Jeśli odnieść to do nowszych doniesień, to mieliśmy już np. nasypy budowane na sedesach.

Żeby nie szukać daleko - w Warszawie mógłbym podać przykład węzła przy M1 na Targówku, gdzie kiedyś można było wyjechać z M1 i zawrócić bezkolizyjnie (i bez czekania) w stronę Wisły, a obecna organizacja wymusza korki, przejazd przez skrzyżowanie i sytuacje niebezpieczne. Kolejne sztandarowy przykład warszawski to skrzyżowanie z 64-sygnalizatorami, których nie można ustawić...zaopiniowano, wybudowano i nikt nie umie tych świateł włączyć. A może powinienem przypomnieć światła przy Feminie albo przebudowaną drogę np. do Mińska Mazowieckiego, o której było głośno kiedyś nawet w Turbo Kamerze (wielkie doły po bokach, brak możliwości bezpiecznego wymijania, itp.) ?

O takich drobiazgach, że część kierowców omija/musi omijać drogi płatne ze względow finansowch nawet nie wspominam... O innych raportach NIK dotyczących dróg też nie wspomnę.

Co robią Posłowie ?

Za wypadki ganią prędkość czyli samych kierowców. W Polsce uprawnienia do jej kontroli ma obecnie:

  • Policja
  • (o ile mnie wzrok nie myli od 2011) Inspekcja Transportu Drogowego powołana pierwotnie m.in. do kontroli i zapewnienia przestrzegania Ustawy o Transporcie Drogowym
  • Straże Miejskie/Gminne
  • Straż Graniczna
  • (prawdopodobnie również już także) Służba Celna

Co się dzieje ? O ile w przypadku Policji nikt chyba zbyt mocno nie narzeka (funkcjonariusze mierzą prędkość widorejestratorami w radiowozach lub miernikami ręcznymi, ale generalnie od razu zatrzymują kierowców), o tyle w przypadku ITD i Straży Miejskich/Gminnych to chyba robi się już jakiś obłęd. Dlaczego ?

Przez pewien czas Straże Miejskie/Gminne w niektórych miejscowościach zaczęły się zajmować głównie pomiarami prędkości i to zdecydowanie z zaskoczenia (zyskując przydomek Straży Biznesowych). Po serii komentarzy odebrano im trochę możliwości (teraz muszą wystawiać znak D-51 "Automatyczna kontrola prędkości" z napisem Fotoradar), a oni dalej próbują kreatywnie podejść do tematu, gdyż wpływy z mandatów jeszcze zasilają lokalny budżet (np. w Warszawie proponowano kilka mandatów za jedno ciągłe przekroczenie prędkości w ramach kontroli kaskadowych).

Główną rolę nadzorców prędkości zaczyna przejmować ITD (przypominam - początkowo zajmująca się kontrolą np. ruchu ciężarowego). I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że NIK mówi w lutym 2012 o problemach z transportem materiałów niebezpiecznych, a w marcu 2012 dodatkowo stwierdza m.in. "Polskie drogi są rozjeżdżane przez przeładowane tiry. Tymczasem Inspekcja Transportu Drogowego zaniechała przeprowadzania kontroli w nocy, w weekendy oraz w okresie jesienno-zimowym.".

Wracamy jednak do kontroli prędkości - ITD kupiło sobie nieoznakowane radiowozy, które używane są dwojako (robią zdjęcia stojąc na poboczu lub w trakcie jazdy pojazdom nie musząc mieć tej samej prędkości co kontrolowany pojazd i nie zatrzymując od razu kierowcy). Według ITD radiowozy stojąc nie muszą być oznaczane znakiem D-51, według różnych źródeł mogą one być nielegalnie dopuszczone do ruchu:

ITD w sprawie wyposażenia się oczywiście broni, ale czy nie wygląda to na kpinę z prawa ? Załóżcie sobie dodatkowe oświetlenie i spróbujcie uzyskać legalnie przegląd... Zresztą odsyłam do fragmentu ich oświadczenia...

Pójdźmy dalej - ITD kieruje do właściciela pojazdu dokument wskazujący, że ten ma dać się ukarać za kierowcę, może nie wskazać nikogo lub wskazać kierującego. Gdzie jest ciekawostka ?

ITD prawdopodobnie nie ma uprawnień do przechowywania i udostępniania danych z fotoradarów ani nie może być oskarżycielem w sprawie o niewskazanie kierującego (nie może kierować sprawy do Sądu, a powinna wystąpić o to do Policji).

Do tego ITD nie wysyła zdjęcia z urządzenia (co jest o tyle ciekawe, że zdjęcia w jakiś sposób niepoprawne powinny z naciskiem na powinny być odrzucone) oraz w piśmie urzędowym wskazuje na nie do końca związane z tematem uzasadnienia prawne.

Więcej na ten temat - http://www.auto-swiat.pl/1-mandaty-fotoradarow-nie-widac-kierowcy-kary-nie-bedzie

A teraz gwóźdź - wiecie co rozważała lub rozważa ? Kontrolę prędkości z powietrza...

Wiecie co będzie wkrótce ? Pomiary odcinkowe, czyli rejestracja przejazdu pojazdu na początku odcinka (jego tablicy), rejestracja przejazdu pojazdu na końcu odcinka (tablicy) i na podstawie czasów policzenie średniej prędkości przejazdu i o ile ew. została przekroczona. A jak daleko od tego do śledzenia prewencyjnego, jak i gdzie jeżdżą pojazdy ?

O działaniach Straży Miejskiej/Gminnej NIK napisała w maju 2011 "Straż miejska coraz bardziej przypomina policję drogową. Zamiast dbać o porządek na ulicach i osiedlach, strażnicy zajmują się przede wszystkim ściganiem kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość". Czy o ITD nie można powiedzieć tego samego ? Miała kontrolować głównie TRANSPORT...

Same urządzenia do pomiaru też budzą wątpliwości - przy wideorejestratorach trzeba zachować tę samą prędkość co pojazd mierzony, w przypadku radarów ręcznych Iskra Policji swego czasu zakupiono (i chyba nadal używa się) partię urządzeń, o której wypowiedział się sam producent wskazując, że nie powinny być dopuszczone do użytku... A fotoradary stacjonarne ? Wydaje się, że używane są w nich różne komponenty, które może nawet nie były legalizowane lub nie powinny być używane (polecam:

Pomiar prędkości to nie wszystko - Posłowie proponowali m.in. zlikwidowanie tzw. zielonych strzałek oraz obowiązek używania określonych typów opon. Co o tym pisała prasa motoryzacyjna ? "posłowie próbują zmieniać przepisy, jednak wykazują się przy tym niekompetencją. To wstyd, że osoby, które powinny mieć wiedzę na temat bezpieczeństwa drogowego, publicznie posługują się nieprawdziwymi argumentami..." oraz "członkowie parlamentarnego zespołu chcą osiągnąć spektakularny sukces. Zapominają, że w dziedzinie bezp. drogowego nie jest to proste i zmiany polegające na zaostrzeniu przepisów nie zawsze się sprawdzają" (Motor 31/2012).

Do tego CAŁY CZAS "majstruje" się przy karach stopniowo je zwiększając (co nie do końca jest dziwne jako że w budżecie Polski zakłada się obecnie, że wpływy z mandatów będą w określonej i to sporej wielkości). Propozycje mówią o pojedyńczych mandatach za 1500 PLN i więcej...

Zaproponuje wam kilka adresów:

i dodatkowo:

Dodam też jeden adres: http://www.mwiacek.com/www/?q=przepisy_drogowe. Proszę nie traktować tego jako reklamy, aplikacja jest za free na www i Androida i odpłatnie (ale za najniższą możliwą kwotę) w App Store. Pisząc ją chciałem i chcę propagować znajomość przepisów tak aby przynajmniej nie dokładać zbytnio do developmentu, wszelkie uwagi też mile widziane. Bo świadomy kierowca to dobry kierowca, a lepszy kierowca to bezpieczniejszy kierowca (swoją drogą pamiętajcie o swoich prawach takich jak obowiązek posiadania przez funkcjonaruszy świadectwa legalizacji urządzeń lub to, że ITD powinno parkować swoje radiowozy w sposob zgodny z prawem).

Niezbyt toleruje piractwo drogowe (np. nie popieram pewnych osób broniących znanego dziennikarza, który jechał bodajże 150 km/h w miejscu z ograniczeniem 50 km/h, które to osoby dowodzą, że w sumie nie powinien ponieść tak dotkliwej kary sądowej, bo jest celebrytą i nie chciał spowodować wypadku), niemniej jednak w przypadku przekroczeń prędkości przekroczono chyba wszystkie granice ze szkodą dla wszystkich (ITD powinno kontrolować TRANSPORT, a Straże zajmować się też czymś innym), zdjęcia powinny być również jawne/umocowane prawnie i w sumie buduje się systemy do automatycznej rejestracji, kto, gdzie, kiedy jeździ.

To nie koniec - podejmowane są np. próby karania rowerzystów. Zdarza się również, że nowe urządzenia zasłaniają znaki (to akurat może być niedopatrzenie i jest do naprawienia, ale...niesmak zostaje).

To co się dzieje przypomina niekończący się maraton - kiedyś w terenie zabudowanym w dzień można było domyślnie jechać 60 km/h, teraz 50 km/h, a są plany wprowadzenia 30 km/h. 30 km/h na szerszą skalę to jeden z pomysłów z innych krajów (na razie pomysłów, które jednak mogą upaść), a co w Polsce ? Jesteśmy chyba pierwsi - Strefa 30 km/h do końca roku obejmie połowę gdańskich ulic. Czy przy takim ograniczeniu ma sens proponowane zabieranie prawa jazdy za jego przekroczenie o 200% ? (czyli w takiej strefie za jechanie 60 km/h)

Do tego ten proponowany obowiązek bezwzględnego zatrzymania pojazdu w chwili, gdy do przejścia zbliża się pieszy.... Ja się zatrzymam, a auto za mną nie i mnie przesunie, gdy pieszy wejdzie, kto będzie winny wypadku ? Albo ja się zatrzymam, auto na drugim pasie nie (nie mówię nawet o tzw. piracie, tylko np. o niezauważeniu), kto będzie winny ?

LITOŚCI - już dziś kierowca ma obowiązek i kary za nieustąpienie, ale również ma je pieszy. Ile wypadków będzie, jak ten ostatni nie będzie miał żadnych obowiązków ?

Nasuwa mi się na myśl artykuł Morderca jest kim innym niż to opisują media z jednym urywkiem "Głównymi przyczynami (wypadków) są: bezmyślność, skrajna głupota, kretynizm, debilstwo, idiotyzm i durnota kierujących samochodami osobowymi. Las fotoradarów, ani suszarki w krzaczorach tego nie poprawią. Jedyne, co może wpłynąć na zmniejszenie liczby ofiar na drogach, to zdeterminowana, konsekwentna, organiczna, prawdziwa edukacja od najmłodszych lat."

Jeśli ktoś chce majstrować przy prawie, to polecam:

  • zmiany dowodów rejestracyjnych, żeby było więcej miejsca na pieczątki na badania techniczne
  • rozwiązanie problemów pierwszeństwa tak aby było bardziej jasne dla wszystkich (kłaniają się np. http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?t=23722 i http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?t=15136)
  • UPRASZCZANIE np. Taryfikatora (niech będzie w końcu 1 tabela) - problem wydaje się z nim mieć nawet prasa motoryzacyjna (http://www.mwiacek.com/www/?q=node/217). Musi być tyle różnych stref ? A tyle różnych limitów prędkości ? Porównajcie sobie z innymi krajami
  • faworyzowanie takich rozwiązań jak zrobienie na drogach mijanek czyli robimy na przemian np. co kilometr dwa pasy w jednym kierunku - środkowy będzie do bezpiecznego wyprzedzania, wystarczy trochę farby i jest bezpieczniej (akurat to może będzie zrealizowane)
  • usunięcie niepotrzebnych znaków (tu Rząd na szczęście może coś zrobi)
  • rozwiązania prawne, które zmniejszą ilość TIRów na drogach (niech pojadą koleją czy cuś, ale niech to będzie z sensem tak, żeby nie wyciąć w pień w ogóle transportu)
  • zmniejszanie opłat za autostrady
  • wyeliminowanie pustych terenów zabudowanych
  • wprowadzenie instrumentów pozwalających karać Posłów (obowiązkowo również punktami), na co się na razie nie zanosi

Może warto skorzystać z doświadczeń szwedzkich ? A tam podobno przede wszystkim..."Nowa polityka bezpieczeństwa drogowego odpowiedzialność za wypadki przełożyła z kierowców na Szwedzką Administrację Drogową, odpowiednik naszej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I tak, odwrotnie niż w Polsce, to politycy, zarządy i projektanci dróg muszą, tak organizować ruch, żeby do wypadków nie dochodziło."

W Internecie można już znaleźć głosy, że Minister Nowak manipulował liczbami. Nie wczytywałem się jeszcze, ale widzę inny drobiazg: czy nie uważacie, że Imię+Nazwisko+email+adres to w sumie dane osobowe ? (są, są...) Dane te na pierwszy rzut oka są przesyłane ze strony http://www.ocenprogrambrd.pl/ po http...a to już chyba sprawa dla Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. I czy nie byłoby przejrzyste, żeby całość można było komentować w formie forum (jak np. na https://mamzdanie.org.pl/web/guest/konsultacje-aktywne) zamiast wysyłać jak do przysłowiowej czarnej dziury ?

PS. O tym, że kierowcy i tak wspierają mocno budżet i np. w paliwie ponad połowa to podatki przez grzeczność mocno nie pisałem.... Ani o tym, że autobusy MIEJSKE zapłacą e-myto (czyli Pani płaci i Pan płaci)... Albo o tym, że do działań ITD niekoniecznie chyba potrzebne są takie mocne wozy (chociaż z drugiej szef ITD przynajmniej przez jakiś jeździł jednym z nich - może to jest jakoś powiązane ?)