Ewolucja wersja 2.0 (2012)


Artykuł został opublikowany w serwisie Spider's Web, rozwinięcie tekstów 1 i 2

Zacznijmy od zagadek:

  • w aplikacji można zobaczyć "pokaż mi rekordy z datą > data wskazana". Jakie rekordy pokaże aplikacja ?
  • aplikacja ma pozwalać na wpisanie adresów witryn postawionych z użyciem SharePoint Microsoftu. Jakie adresy będzie wspierać aplikacja ? (chodzi o przedrostek)
  • aplikacja ma działać z rozdzielczościami minimum 1024x764. Czy niedziałanie z 1400x1050 jest poprawne ?

Odpowiedzi poprawne to oczywiście: dni późniejsze niż data wskazana, http i https, nie

Dlaczego o tym mówię ? Bo czasem coraz częściej napotykam w świecie IT niespodzianki, o których się naprawdę nie śniło i filozofom (czytaj - np. dowody na to, że wspomniane odpowiedzi nie bywają poprawne) i wystarczyłoby tylko pomyśleć, żeby ich nie było (zabrzmiało to oczywiście podobnie do tego, że "komputery służą do rozwiązywania problemów, których by nie było, gdyby nie było komputerów" :)).

Ludzie po prostu często i gęsto zapominają, że technologia to młotek i ten młotek służy czemuś. I tak aplikacje powinny szybko i bezbłędnie podawać wyniki, muzyka/obraz powinny być odtwarzane bez zająknięć, instalacja urządzenia nie powinna łączyć się z tysiącem magicznych zaklęć, itd. itd.

A tak powstaje masa niezgodnych ze sobą rozwiązań, które dodatkowo często przeczą np. podstawowym zasadom wpajanym inżynierom przez wiele lat (np. hasła potrafią być zapisywane lub przesyłane otwartym tekstem)

Może nie jestem z tej epoki i powinien się pasjonować jedynie losami pewnej mamy Madzi, ale z drugiej strony: kto płaci za obecną sytuację w IT ? A Pan i Pani. Przykład - oferowanie rozwiązania, które z obecnej przestrzeni 32 GB realnie zostawia użytkownikowi 20 GB

Dlaczego tak się dzieje ? Niestety, ale w wielu wypadkach logiczne myślenie/zdrowy rozsądek jest przykrywany korporacyjnymi regułkami i innymi wymysłami (co dobrze obrazuje ten tekst).

Do tego dochodzi marketing, na przykład taki:

"Windows 8 ma małe wymagania sprzętowe i pracę na nim pociągnie nawet nie najnowszy sprzęt."

"Z przyjemnością oddajemy w ręce naszych klientów GALAXY S III mini z rewolucyjnym wzornictwem, intuicyjną obsługą oraz inteligencją zamkniętą w bardziej kompaktowej obudowie."

Wymieniać mógłbym długo - wszystko jest teraz inteligentne, rewolucyjne, niewiarygodne (oczywiście w opinii firm to tworzących lub sprzedających). Marketingowcy posuwają się zresztą do wszystkiego co możliwe - ostatnio pojawiają się już reklamy z płonącą Ziemią i datą 21.12.2012.

A jak wygląda rzeczywistość ? A choćby tak: "Na koniec ciekawostka zza Oceanu: w Stanach Zjednoczonych tuż przed premierą Windowsa 8 przeprowadzone zostało badanie na próbce 1200 dorosłych. 52% ankietowanych nie miało pojęcia o tym, że wychodzi nowy system Microsoftu. Z tych, którzy byli tego świadomi, 61% nie było zainteresowanych kupnem nowego systemu lub urządzenia z nim. Tylko 35% z tych, którzy o „ósemce” słyszeli, uważa, że będzie on lepszy od poprzednich. Ciekawe jak jest w Polsce… "

No właśnie - na rynku od dosyć dawna brakuje rewolucji. O ile kiedyś zmiana Windows na nowszy miała sens (np. 95 wprowadzały 32-bity, XP to była jednak większa stabilność rodem z NT, 7 to pierwszy 64-bitowy system nadający się realnie "dla mas"), o tyle teraz czym może przyciągnąć Windows 8 ?

Rewolucyjnym Pokracznym interfejsem i aplikacjami wyświetlanymi na całym ekranie ? (gdzie celowo jest umieszczone tylko kilka elementów, co dodatkowo wygląda dziwnie na monitorach "dwadzieścia parę" cali)

Dotykiem ? (przepraszam, ale nie spieszy mi się do tego, aby mieć szklany monitor i widzieć na nim swoje linie papilarne)

Większą stabilnością ? (przecież to dalej NT ze swoim zaletami i wadami)

Podobnie jest ze smartfonami - czy nowe cuda androidowe to rewolucja i przepaść jak między monochromatyczną Nokią 3310 i Nokia 7610 (była taka z Symbianem) czy tylko kolejny numerek wersji Androida i brak definitywnego rozwiązania problemów tej platformy ? Skoro mówimy o nowościach, to rewolucją mogłoby być połączenie "wnętrzności" Galaxy S III z ekranem 4 cali i LTE (i np. wodoszczelną obudową)

O Applu nie wspominam - do starszych wersji również można wgrać iOS 6, a iPhone 5 będzie przez wiele osób kojarzony z kartami nanoSIM...które ciągle nie są mocno rozpowszechnione.

Wydaje się, że obecna wymiana i zakup sprzętu IT to w większości efekt naturalnego zużycia czy "śmierci" technologicznej. Ot jak z moim starym modemem ADSL - nie działał w trybie ADSL2+ i trzeba go było wymienić. Częściowo jest to niestety sztucznie wymuszane - np. dodanie IPv6 w większości to kwestia firmware, ale przecież lepiej wypuścić nowy model routera, modemu, itp.

Nie twierdzę oczywiście, że nie ma postępu (widać to na przykładzie CPU), niemniej jednak zysk z częstej wymiany nie jest niestety rekompensowany kosztami i niewiele osób/firm się na to decyduje.

Co do przyszłych technologii: na monitory np. OLED chyba pozostaje jeszcze trochę poczekać, może wcześniej doczekamy się np. pamięci memrystorowych ?

Ciekawe byłoby dostać sprzęt nie mający rozróżnionej pamięci RAM i dyskowej wraz z monitorem, który nie męczyłby oczu (z uwagi na brak podświetlenia)...Sprzęt, w którym zastosowano by wreszcie pełną separację sterowników, procesów i co tam jeszcze trzeba (technologia mikrojąder lub lepsza) po to, aby podłączenie urządzenia X nie powodowało zawieszenia się całości, a co najwyżej info "sorry, but..."

Właśnie apropo takiego sprzętu - mam (nie)przyjemność testować ostatnio Maca mini pewnej znanej firmy chlubiącej się tym, że dostarcza luksus. I co mogę powiedzieć ?

Dosyć mocno przemyślana konstrukcja - zrezygnowano bez skrupułów z rzeczy realnie rzadko używanych (np. złącze analogowe VGA i napęd optyczny), dano możliwość wymiany "aż" pamięci RAM (przełożenie dysku nie jest już przewidziane), ale równocześnie nie budzi w niej zbytniego zaufania dół obudowy (mam wrażenie, że po położeniu czegoś ciężkiego możnaby uszkodzić jakiś komponent elektroniczny chroniony jedynie przez plastikową giętką zaślepkę).

Sprzęt zbliża się koncepcją do ideału - działa, jest mały cichy (układ chłodzenia jest mocno przemyślany), nie ma zbyt dużych przywieszek.

Co do oprogramowania - nie ma nośnika z backupem systemu/wersją instalacyjną, dźwięk to tania zintegrowana karta (możnaby pomyśleć, że powinno być tutaj coś klasy SB), brak opcji do ustawienia DPI, nie mam takich opcji do ustawiania kolorów/gamma/itp. jak w Windows (oczywiście "fachowcy" powiedzą, że do takiego sprzętu należałoby kupić odpowiedni monitor, ale...), uaktualnienia od Apple czasem wymagają magicznych kroków (tak było z Safari 6.0.2).

Ogólnie - 4+, chciałbym widzieć podobne dopracowanie w przypadku PC...z drugiej strony mam pytanie - jak szybko ten sprzęt pójdzie na śmietnik z uwagi na teoretycznie niewymienny dysk i ile surowców i CO2 będzie trzeba zużyć na jego utylizację i produkcję kolejnego podobnego w sumie cuda ? I czy stać nas i Ziemię na to ?