Jedyne słuszne rozwiązania...czyli przegląd korporacyjnych szopek (i nie tylko) i o wszystkim i o niczym (2012)

Złe wieści dla Microsoftu. Windows 8 wciąż nie wywołuje entuzjazmu. Okazuje się, że super-hiper nowoczesna technologia, której nie wróżę zbyt dobrej przyszłości, jakoś się chyba nie przyjmie... (bądź co bądź jest to wciskanie na siłę interfejsu "a'la tablet" na urządzenia o innej charakterystyce i raczej się nie uda).

To było kilka dni temu. A dziś ? Czytam sobie „o tworzeniu jednolitego doświadczenia użytkownika” czyli wciskaniu mu przeglądarki i mówieniu, że ma jej używać w jedyny słuszny sposób.

Idziemy dalej - "Korporacje po raz pierwszy powiedziały otwarcie, co tak naprawdę myślą o prywatności online. My już wiemy, że prywatność online jest dla nich "nieakceptowalna" (to słowo pada w liście otwartym) i mogła być tolerowana tylko jako zjawisko niszowe, którym parają się hobbyści-paranoicy, kasujący ciasteczka i robiący inne dziwne rzeczy. Prywatność online jako zjawisko powszechne jest... hmmm... zła dla konsumentów, przynajmniej w opinii biznesu."

iPhone 5 ma problemy z aberacją sferyczną albo rysującą się obudową ? "it's a feature".

Pytam się w tym momencie - dokąd możemy zmierzać z takim podejściem ? Bo chyba nie w dobrą stronę. A idziemy tam coraz szybciej niestety - mówi się otwarcie o projekcie "Czysty Internet" i o tym, że już teraz płacimy na retencję danych bajońskie sumy (w przypadku Polski jakieś 74 mln PLN).. Do tego praktycznie codziennie można przeczytać o coraz sprytniejszych metodach śledzenia, czyli ostatnio np. o wykorzystaniu kamery w smartphonach do robienia modeli otoczenia użytkownika i otwartym "prewencyjnym" zbieraniu informacji, gdzie jeżdżą wszystkie samochody, na podstawie śledzenia ich tablic rejestracyjnych.

I pytam się teraz ponownie - czy naprawdę służy to czemuś dobremu ? Bo niska jakość aplikacji (np. mapy Apple w iOS6) jest może zabawna, ale patentowe spory zdecydowanie mogą hamować wiele prac...

Do tego dochodzi temat śmieci i niszczenia środowiska - tak modne ostatnio przetwarzanie w chmurze to więcej często niepotrzebnych serwerów, w urządzeniach dalej preferuje się jednorazowe rozwiązania (np. chodzi o standard wtyczek w nowych produktach Apple)...

Mówiąc krótko - moim zdaniem przeżywamy obecnie kryzys w IT i niestety weszliśmy w ślepą uliczkę, a walka trwa w najlepsze i wykorzystywane są totalnie wszystkie środki. Najlepszym potwierdzeniem tego faktu jest chyba sprawa Kima Dotcoma...

Nie tylko zresztą w IT - jak słusznie zauważa coraz więcej ludzi wszędzie spada jakość. Czy możliwy jest dalszy rozwój w takich warunkach ?