Statystyki androidowe + kilka słów nt. jakości aplikacji (2012)

Czy wiecie, że jestem lepszym developerem niż Bank Pekao SA albo Telekomunikacja Polska S.A. albo TVP S.A. ?

Źródło: Ranking

Według tego samego rankingu jestem 16 na liście najbardziej zyskujących.

Inna sprawa, że Przepisy drogowe nie wychodzą z 10-tki najlepszych aplikacji w swojej grupie, a przez chwilę były na trzecim miejscu:

Aplikacja moim zdaniem świetnie się wpasowywuje w ideę tłumaczenia przepisów - są one zagmatwane, a zapewne będą jeszcze bardziej (posłowie mają niestety ostatnio różne "światłe" idee w tym zakresie, o czym już wspominałem). Przykładem zagmatwania z ostatnich dni mogą być różne teorie związane z kontrapasem dla rowerów.

Jakiś czas temu dodałem do Przepisów wyszukiwanie przybliżowe (tzn. aplikacja wyszukuje napisy z polskimi i bez polskich liter po wpisaniu wyrazu bez polskich liter), obecnie rozważam dodanie różnych znaków nieformalnych (dużą listę ma np. strona www.znaki-drogowe.pl i może udałoby się dojść do porozumienia z jej autorem w tej sprawie)

Jeden z użytkowników aplikacji wyraził też zdziwienie, że w tak małej objętości zmieściłem tyle treści. Myślę, że jest to poniekąd związane z tym, co wyprawia obecnie wielu programistów i firm. Mówiąc krótko: wszędzie gdzie się da wrzuca się masę różnego rodzaju niepotrzebnych śmieci i bibliotek i inwestuje się w promowanie kiepskich rozwiązań zamiast doszkalanie ludzi ich używających.

W wielu wypadkach coraz mniej dba się także o zachowanie PODSTAWOWYCH zasad bezpieczeństwa. Przykładów można tu mnożyć wiele, dosyć mocno widoczną ostatnio wpadką była Wpadka sieci Virgin Mobile – dostęp do danych 6 milionów klientów

Obecnie obawiam się, iż jakość mocno spadnie dodatkowo wraz z premierą Windows 8 i zmuszaniem do szerszego używania .Netu. Jak dotąd do chwili obecnej nie zdarzyło mi się bowiem spotkać porządnie napisanej aplikacji korzystającej z tej technologii. Większość z nich była albo kuriozalnie duża albo wolna albo miała problemy z podstawową funkcjonalnością.

Nawiasem mówiąc - można się wyśmiewać z ubioru programistów (http://demotywatory.pl/3850572/Dresscode), nie zmienia to jednak faktu, że to oni muszą przygotować mocne podstawy i zrobić gotowy produkt i kierownicy/szefowie/lidowie/ewangeliści powinni pochylać się bardziej nad ich rzeczywistymi kwalifikacjami, a nie CV z dużą ilością ładnie brzmiących słów i ich wyglądem zewnętrznym (najlepiej, jak sami mają również podstawy techniczne w danym zakresie).

Bez tego powstają niestety "potworki", które są zależne od rozdzielczości ekranu, występują problemy z pracą zespołową (np. nakładanie się zmienianych fragmentów kodu) czy problemy właśnie z napisaniem podstawowych rzeczy (tutaj tacy "specjalisci" zaczynają od szukania kontrolek, które wykonają pracę za nich) albo bezradność, gdy coś nie działa (wymówka - tak została zbudowana kontrolka).

I nie mówię tutaj o projektach, gdzie przekraczane są kolejne bariery technologiczne, tylko o zwykłych prostych rzeczach.

Dodatkowo piszę to wszystko nie po to, aby kogokolwiek obrazić (sam mam bowiem trochę "za uszami"), faktem jest niestety to, iż trend ten jest dosyć ogólny i nie dotyczy niestety konkretnego produktu lub firmy. Czy chcemy zaś czy nie, prostszy kod oznacza potencjalnie mniej problemów (a tych już i dzisiaj nie brakuje - kolejne ataki 0day na IE, Flasha, Javę, itp.)

Z drugiej strony (wejdźmy trochę w politykę) - może chodzi o finanse i wygodę kadry zarządzającej programistami ? Dłuższy projekt (więcej poprawek, itp.) to w krótkiej perspektywie więcej pracy, z kolei szybciej zrobiony oznacza dla nich konieczność szybszego szukania pracy dla programistów...

W tym miejscu zaproponowałbym dodanie odrobiny zdrowego rozsądku i pamiętanie, że zaoszczędzony czas możnaby poświęcić na szkolenia. A lepsi fachowcy pozwolą robić jeszcze lepsze projekty...

PS. Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi się tutaj sztuczne generowanie miejsc pracy przez rządy (według jednej z teorii przesuwają tylko pieniądze z jednego koszyka do innego, gdyby nie było to robione, zysk byłby potencjalnie większy i nie trzebaby się było pytać: "jak żyć Panie Premierze, jak żyć...").

PS2. Przykładem złego zarządzania i presji kadry zarządzającej moim zdaniem są też mapy Apple w iOS 6. Miało być zapewne "szybko i tanio i dobrze", a wyszło...

PS3. Na poprawę humoru do przeczytaniu dosyć jednak pesymistycznego tekstu polecam New Programming Jargon

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.
CAPTCHA
This question is for testing whether or not you are a human visitor and to prevent automated spam submissions.
Image CAPTCHA
Enter the characters shown in the image.