Marcowe rewolucje (2011)


Artykuł został wpierw opublikowany w serwisie benchmark.pl

Można powiedzieć, że w tym roku nadchodzącą wiosnę zwiastowały...właśnie przeglądarki www - mieliśmy ich prawdziwy wysyp. I tak wpierw była premiera Chroma 10 (8 marca), później (14 marca) pojawił się finalny Internet Explorer 9, a na końcu (22 marca) FireFox 4.

Co tak naprawdę wniosły ? Przedstawię to krótko wspominając co nieco również o Operze i Safari.

Interfejs

Widać tutaj wyraźne dążenie do tego, aby elementy interfejsu przeglądarek były jak najmniej widoczne, a największy obszar zajmowały same witryny www. Poniżej przykładowe najbardziej minimalistyczne ustawienia:

Aby je uzyskać, wystarczyło:

  1. wyłączyć pasek menu (klikamy prawym klawiszem myszy na pasku narzędzi i odznaczamy Menu Bar)
  2. wyłączyć w opcjach w zakładce Tab ustawienie Always show the menu bar
  3. dodać przycisk do dodawania nowej zakładki (klikamy prawym klawiszem na pasku narzędzi, wybieramy Customize... i dodajemy przycisk New Tab)
  4. wyłączyć pasek przeszukiwania (klikamy prawym klawiszem na pasku narzędzi, wybieramy Customize... i usuwamy cały pasek)

Zakładki są dostępne poprzez pierwszy przycisk z prawej, opcje przez duży przycisk Firefox, pasek z zakładkami pokazuje się w miarę potrzeb, widoczna też jest od razu ikona Adblocka (który został też oczywiście zainstalowany :)).

Tutaj wystarczyło zainstalować sobie przycisk pokazujący zakładki (obecnie nie działa dodanie --bookmark-menu do linii komend wywołania programu, widoczny przycisk drugi od prawej to rozszerzenie Bookmarks Menu), jak również AdBlocka :). Niestety rozszerzenia do zakładek nie działają do końca jak powinny, dodanie "fabrycznego" paska z nimi zajmuje cenne miejsce.

Internet Explorer również wygląda inaczej:

Mamy też np. opcje do "przypinania" stron www na pasku z zakładkami, kolejny trend to wyświetlanie niektórych okien z ustawieniami jak stron, jest wiele innych drobiazgów istotnie ułatwiających życie.

Co jest z nich najciekawsze moim zdaniem ? Tu na pewno na pierwszym miejscu będzie wykorzystywanie szyfrowanego Google przy wpisaniu słów kluczowych w linii komend (tylko w FireFoxie).

Co się nie zmieniło ? Niestety dalej dosyć archaiczne są moduły do pobierania plików (może z wyjątkiem Opery, która ma wbudowanego klienta P2P).

Podsumowanie: sporo nowości, Chrome i Internet Explorer 9 najbardziej zrywają z przyzwyczajeniami wyrobionymi przez lata (i to się może podobać albo nie), z kolei Firefox może wyglądać albo "nowocześnie" albo "konserwatywnie" (i dlatego wygrywa moim zdaniem).

Standardy

Ostatnia wersja HTML to 4.01 (24 grudnia 1999), obecnie dopiero trwają prace nad standardem HTML 5 (który jest dopiero w statusie "szkic"). Nie przeszkodziło to w zaimplementowaniu jego elementów i określaniu zgodności nowych wersji przeglądarek z HTML 5 :) A trzeba dodać, że jest tu wiele nowości, czyli np.:

  • zapisywanie danych na dysku (technologia Web Storage)
  • obsługa wielowątkowości
  • funkcja Canvas do tworzenia grafiki
  • obsługa tzw. geolokalizacji

Najbardziej spektakularną nowością będzie eliminacja przynajmniej części zewnętrznych wtyczek (mamy nowe znaczniki do obsługi multimediów) oraz obsługa WebGL (czyli obiektów 3D w Canvas) - to ostatnie widać to np. na demonstracjach ze strony WebGL Experiments. Niestety jak przy każdej nowej technologii (do tego będącej w trakcie standardyzacji) zdarzają się problemy i obecnie WebGL może być zwyczajnie wyłączone:

Wymieniać można dalej długo... I tak np. mamy wsparcie dla czcionek Web Open Font Format, Chrome z kolei może się pochwalić wsparciem dla nowego standardu SPDY, poprawiła się obsługa grafik w Ubuntu w Firefoxie (pisałem o problemach z tym przy okazji minitestu Ubuntu 10.10)... Jako totalną ciekawostkę wskazałbym tutaj funkcję informowania serwerów, że nie życzymy sobie być śledzeni...

Podsumowanie: sporo nowości, dziwi to, że Internet Explorer dalej niekoniecznie poprawi sobie radzi ze stroną CrashIE. Podobnie należy pamiętać, iż HTML5 jest dopiero tworzony i jak przy każdej nowej technologii aplikacje tworzone z jego udziałem mogą być pewnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa (danych) użytkownika.

Prawie jak system operacyjny...

Kolejnym trendem jest zamienianie przeglądarek w małe systemy operacyjne.

Najdalej poszedł Chrome - strony www mogą być otwierane w tle (nowa funkcja Background WebApps w wersji 10), każda zakładka i plugin są obsługiwane przez oddzielny odseparowany proces (mamy nawet własny Task Manager :))... Bardzo przyjemną korzyścią z tego wynikającą jest niezawieszanie się całej przeglądarki, gdy jedna z kart przestaje działać.

W przypadku FireFoxa mamy dalej jedynie funkcjonalność OOPP ("out-of-process plugins" czyli odseparowanie przynajmniej niektórych wtyczek od głównego procesu przeglądarki włączone od wydania 3.6.4). Dobrze, że przynajmniej od dawna tutaj istnieje funkcja wykrywająca (zbyt) długo działające skrypty JavaScript.

Jeśli chodzi o Internet Explorera 9, korzysta z funkcji piaskownicy dostępnych w Windows Vista/7, a do tego w dalszym ciągu proponuje obsługę ActiveX (które to w przeszłości bywały powodem wielu infekcji złośliwego kodu). Mamy też i rozszerzenia funkcjonalności określonej jako Loosely-Coupled IE (uruchamiane są dwa procesy) - dzięki temu zawieszenie się jednej z zakładek całość nie powinno wpłynąć na całość... I do tego wykrywane są długo startujące wtyczki...

Safari i Opera mogą się "pochwalić" tylko wtyczkami.

Podsumowanie: nic tu się nie zmieniło - Chrome przewodzi, FireFox odstaje, a Internet Explorer z uwagi na ActiveX też jest w tyle...

Instalacja

Tu niestety też nic się nie zmieniło. I tak Firefox dla Windows jest na stronie Mozilli dostępny jedynie w wydaniu 32-bit (ma to się podobno niedługo zmienić...), zaś np. do Ubuntu 10.10 trzeba go sobie dodać ręcznie. Niestety pewną niedogodnością jest problem z ustawieniem Submit crash reports - na niektórych testowanych komputerach nie można go było wyłączyć w opcjach, konieczne były dodatkowe kroki (dodanie kluczy w Rejestrze).

Chrome w wersji dla Windows nie instaluje się w katalogu Program Files, tylko w katalogu z profilem użytkownika.

Operę pod Ubuntu można dodac klikając na pliku deb ze strony producenta, również Safari i Internet Explorer są łatwo dostępne...

Podsumowanie: chyba też nic się nie zmieniło...

Benchmarki

Ciekawą nowością jest wykorzystywanie mocy obecnych kart graficznych do przyspieszania tworzenia elementów strony (tzw. content acceleration) i łączenia ich (tzw. compositing acceleration). W FireFox odpowiada za to ustawienie "Use hardware acceleration when available", w Chrome z kolei GPU Accelerated Compositing i GPU Accelerated Canvas 2D na stronie o adresie about:flags. Oczywiście może się zdarzyć, że przeglądarka nie będzie tego robić - dla FireFox więcej na ten temat poczytać np. na stronach Firefox 4: hardware acceleration i Blocklisting/Blocked Graphics Drivers.

Jeżeli chodzi o benchmarki, to poniżej zamieściłem wyniki kilka z nich (Opera 11.10 "Barracuda" z kwietnia, Chrome w wersji 10.0.648.204, Chromium w wydaniu 10.0.648.133, Safari 5.0.4). Dostępne są oczywiście również inne (np. Microsoft przygotował ciekawą stronę IE9 Test Drive, mamy GUIMark i GUIMark2), ale chyba niekoniecznie mogłyby tutaj dużo wnieść...

V8 Benchmark Suite wersja 6 (testy prędkości JavaScript Google) SunSpider 0.9.1 (testy prędkości JavaScript Apple) PeaceKeeper (ogólny)
Zestaw 1 (karta NVidii)





Windows XP 32-bit


Firefox 2820 punktów 367,5 ms +/- 1,5% 2840 punktów
Chrome 6272 punktów 418,3 ms +/- 1,7% 6251 punktów
Opera 2389 punktów 421.9ms +/- 2.1% 4966 punktów
Safari 1624 punktów 535.2ms +/- 6.2% 2750 punktów
Ubuntu 10.10 32-bit
Firefox 3046 punktów 335,6 ms +/-1 1,2% 3173 punktów
Chromium 5944 punktów 415,3 ms +/- 1,5% 5978 punktów
Opera 2764 punktów 412,5 +/- 1,2% 4945 punktów
Zestaw 2 (karta Intela) Windows XP 32-bit Firefox 1901 punktów 559 ms +/- 5,4% 2429 punktów
Chrome 3706 punktów 564,8 ms +/- 3,9% 4525 punktów
Opera 1860 punktów 527,5 ms +/- 0,7% 3576 punktów
Safari 1317 punktów 631,1 ms +/- 0,7% 2371 punktów
Zestaw 3 (karta Intela)
Windows 7 64-bit
IE 9 32-bit 1325 punktów 317,2 ms +/- 0,6% 1736 punktów
IE 9 64-bit 315 punktów 1416,2 ms +/- 1,2% 1144 punktów
Firefox 32-bit 1579 punktów 282,2 ms +/- 2,6% 2489 punktów
Chrome 32-bit 2812 punktów 447,8 ms +/- 1,5% 3956 punktów
Opera 32-bit 2744 punktów 385,3 +/- 1,9% 2744 punktów
Safari 32-bit 1750 punktów 514,6 ms +/- 7,7% 3101 punktów
Ubuntu 10.10 32-bit Firefox 3027 punktów 335 ms +/- 1,2% 3141 punktów
Chromium 6288 punktów 416,4 ms +/- 3,1% 6116 punktów
Opera 2709 punktów 449,1 +/- 3,0% 4968 punktów
Ubuntu 10.10 64-bit Firefox 2897 punktów 335,5 ms +/- 1,1% 3543 punktów
Chromium 3474 punktów 382,9 ms +/- 0,7% 6463 punktów
Opera 2680 punktów 392,8 ms +/- 2,8% 5273 punktów

Testy funkcjonalne wyglądają następująco:

HTML5 Test (zgodność z HTML5) Acid 3 (zgodność z CSS 3) CSS3 Selectors Test
Firefox 255/400 97/100 41/41
Chrome 273/400 100/100 37/41
Opera 258/400 100/100 41/41
Safari 187/400 100/100 41/41
IE9 130/400 95/100 41/41

Podsumowanie: jest niewątpliwie szybciej (widać to po analogicznych testach z różnych innych źródeł), zgodnie z tymi wynikami Safari i IE są na końcu, później Firefox, Opera i najlepszy okazuje się Chrome, pewnym zaskoczeniem są (bardzo) słabe wyniki wydań 64-bitowych (np. IE9).

Podsumowanie

Powiedziałbym, że choć wszyscy główni "gracze" są lepsi i ładniejsi, niestety nie ma tutaj zmiany sił.

I tak Internet Explorer 9 jest rewolucyjny w stosunku do poprzedniego wydania, ale dalej nie zrywa ze swoją kilkunastoletnią przeszłością i marketing (kampania TWOJA STARA musi odejść) zwyczajnie nie zamaskuje wad czy chociażby brak wersji dla Windows XP. Zwolennicy teorii spiskowych pewnie nie przejdą tutaj też obojętnie obok Web Browser Grand Prix 3 dosyć znanego serwisu TomsHardware, czyli trzeciego wydania ukazującego się raz w roku testu przeglądarek (chodzi o to, że ukazało się 21 marca, testowany tam był Firefox 3.6.x i wskazany Internet Explorer 9 jako najlepszy program, podczas gdy 22 marca był już na rynku finalny Firefox 4...). Z tego samego względu dla mnie pewnym zaskoczeniem było też testowanie Firefoxa 3.6.x w majowym PC Worldzie (nie można było poczekać miesiąc ?).

Z kolei praca nad nową wersją FireFox trwała ponad rok (poprzednie "duże" wydanie 3.6 pojawiło się 21 stycznia 2010) - jest to stanowczo zbyt długo. Dobrze, że planowane jest skrócenie podobnego czasu i w 2011 ma się pojawić kilka kolejnych "stabilnych" wydań liska (nic tak bowiem tak dobrze nie działa jak konkurencyjność). Czy będą one jednak równie innowacyjne jak Chrome ? Nie wiadomo, ale jak na razie np. można poczytać o wtyczkach, które najbardziej spowolniają start tego programu.

Co do Chrome, to jest szybko i rewolucyjnie, ale niekoniecznie wszystko tam działa dobrze i jest wygodne...

A Opera i Safari ? No cóż, na pewno dalej będą miały zagorzałych fanów :)

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.
CAPTCHA
This question is for testing whether or not you are a human visitor and to prevent automated spam submissions.
Image CAPTCHA
Enter the characters shown in the image.