Ona...

Gdy Ciebie w pobliżu widuję,
jedno wspomnienie przywołuję.
Gdy przy radosnym składaniu życzenia wigilijnego
nie wstydziłaś się dotknąć lica mego niedzisiejszego.
Gest zwykły, normalny, na pewno już zapomniany,
lecz dla mnie był wtedy tak mocno niespodziewany.
Z wdzięcznością będę to wspominać dlatego,
że nikt inny nie miał ochoty zrobić wtedy tego.
Jest też inne, jak żeś na czarno ubrana kiedyś się pokazała,
spojrzenie kotki, gdyś opiętą pierś do przodu dumnie wypinała.
W talii szerokim błyszczącym paskiem byłaś przepasana,
przez co pierś podwójnie była widoczna i wyeksponowana.
Faceci podświadomie myślami wokół Ciebie krążyli,
gdy Ciebie tak seksowną tego dnia wtedy zobaczyli.