Wielki Piątek

Kiedy ją zobaczyłem,
od razu się zauroczyłem.
Do dziś nie wiem dlaczego
i czemu wracam do wspomnienia tego.
Nigdy nie usłyszałem, jaki głos miała
i jak się ta piękna niewiasta zwała.
Gdy mą uwagę zauważyła,
w ogóle się nie speszyła.
Wpierw stała przede mną z ukosa,
widziałem tylko kosmyki jej pięknego włosa.
Zalotnie je tylko dłonią poprawiała
ni to ukradniem o mnie się opierała.
Później kolejka nas rozdzieliła,
a wtedy przez chwilę mnie nie kusiła.
Potem stanąłem w pobliżu, oczy swe napawałem,
aż w końcu wielkiej radości się doczekałem.
Ty podeszłaś, przede mną Cię zobaczyłem,
lecz minut kilka później znowu utraciłem.
Odeszłaś, ja sprawę przemyślałem
i w pobliże Twoje znów się udałem.
Ta historia niestety dobrze się nie skończyła,
gdyż gęstwina ludzka nas później rozdzieliła.
Powiedz mi, dlaczego nie zaczekałaś na mnie zauroczonego ?
Miałabyś dziś w mej skromnej osobie sługę mocno uniżonego.
Czy byłem dla Ciebie zbyt miękki i niezdecydowany ?
Czy był to dla Ciebie kaprys tylko niezaplanowany ?