marcin's blog

przepraszam

Widziałem serduszko Twoje
i niezwykłości podwoje,
próbę kontaktu codzienną
i iskrę zadziorną płomienną,

bo Ty niczym paw przepiękny,
kwiat doskonały niezmienny,
niczym najlepsza muzyka,
a widok Twój wciąż przenika,

mam jedną wielką nadzieję,
że szczęścia pełnia istnieje,
i że masz kogoś takiego,
kto nie zrani ducha Twego,

przez Ciebie jam inną osobą,
i lubię mówić z Tobą,
dziękuję i wciąż przepraszam....

xxx

Czas odejść stąd na długą chwilę,
przekroczyć wreszcie ósmą milę,
gdy wsparcie poczuję wszędzie,
może nowe coś przybędzie,

gdyby kto chciał więcej wiedzieć,
musi znać, gdzie będę siedzieć,
za uwag(i) całość dziękuję,
cierpliwości gratuluję :)

co złego to nie ja :)
pa pa :)

Jedyne....

Jedyne co mam to złudzenie,
i w emocji moc i gapienie,
i osłupienie czasem na akcje,
i wymówkę na te sytuacje,

i minę i ciągnące sprawy,
i chcicę na różne zabawy,
i skaz urody wstręt smakowania,
i smutku z pracą mieszania,

i skupienie i dziur łatanie,
i moc i rymów pokalanie,
i ucieczkę w inne wszechświaty,
i biedy rys czasem bogaty,

i kpinę wielką i siedzenie,
i bumelowania niesienie,
i nieufność ludzia innego,
i uprzedzenie do mnie dużego,

i jak żyć ?

Zmiany

Coś długo było,
coś się skończyło,
coś tu przybędzie,
coś inne będzie,

życie to zmiany,
burzone plany,
los tak nieznany,
wciąż odkrywany,

co noc oddaje,
co dzień wydaje,
co wciąż spotyka,
co tak dotyka,

kochaj....

Barry White....

I will say yes to you,
but let me in thru
and let me just know,
that I can now come,

And I will love here
and make us hot there
and hold you in arms
with all your charms,

I will say yes to you,
but let me in thru
and let me just know,
that I can now come,

And I will kiss here
and feel you there
and hold you with arms
with all your charms,

I will say yes to you,
but let me in thru
and let me just know,
that I can now come,

...

Energia, radość, marzenie,
potrzeby, usta, westchnienie,
suknia, obcas, torebka,
kolor, szminka, cholewka,
szpileczki, spódniczka, chęć,
rumieniec, nogi, zdań pięć,

kształty, rowek, przekorność,
pazurki, oczka, zadziorność,
wzniosłość, miny, korale,
szmaragd, diamenty, opale,
rajstopy, świeżość, chcica,
cierpienie, spryt, magia...

droga

Szukać odpowiedzi,
z dozą świadomości,
jak dużo gawiedzi,
żyć w samodzielności,

równość wywyższając,
ideały każdej też osoby,
za wzór tak stawiając,
by nie było żałoby,

działać ekologicznie,
z każdą normą młodą,
wciąż tak ekonomicznie,
łączyć z natury urodą,

czyny swe włączając,
z szacowaniem skutków,
postęp wprowadzając,
z korzyścią dla ludków,

a Ty którą drogę wolisz ?

w marcu

W marcu jak w garncu niestety,
życie wywija różne balety,

dużo gadania i spoglądania,
ciągle podchody, ciche knowania,
wycofywanie się i fochanie,
czasem udane misterne działanie,

chęci przykryte odmiennym stanem,
mowa, jakby się było baranem,

i tak się wszystko powoli kręci,
i los też drwi wciąż, miesza i nęci,
a wystarczyłyby ze dwa słowa,
by skończyła się każda rozmowa,

i zaczęło coś nowego i odmiennego...

Jedyne.... (2)

Jedyne co mam to marzenie
i upadki, wzloty, szczęścia tchnienie
i emocje, instynktu działanie
i ryzyka kalkulowanie

i rozkoszne czasem zmęczenia
i chwile dłuższego wytchnienia
i humorek co często gości
i łatanie rzeczywistości

i niezależności cenienie
i podświadomości walczenie
i muskułów pokazywanie
i słabostek przezwyciężanie

i wybaczenie za złe rzeczy
i coś czemu wielu nie przeczy
i czasami też skrupulatność
i do spożycia wciąż przydatność

i jak żyć ?

Razem

Gdy jest pierwsze i drugie lewo
i wszędzie stoi ściana i drzewo,
drogę bezczelnie tak osłaniając,
na ludzi tak często wpadając,

pistolety też źle oznaczone
i wciąż leją paliwo chrzczone,
po którym nie daje się jechać,
naprawdę nie ma co się uśmiechać,

w pracy szef gada niestety,
chce raporty lub inne bzdety,
liczby wredne ciała też dają,
wszyscy zaś wciąż na nas nadają,

i coś tam ględzą o technice,
lepiej pokazać uśmiech i lice,
przecież nic się jeszcze nie pali,
moda sama zaś nie nachwali,

a wokół przecież tyle promocji,

Pages

Subscribe to RSS - marcin's blog